Faza utraty nadziei. Nowy nałóg, więzienie czy śmierć?
Kilka kredytów, kilkanaście pożyczek i brak firm, w których mógłbym wziąć kolejne, by zagrać i wygrać na spłatę poprzednich. Terminy rat mijają. Dzwonią windykatorzy. Zbliża się czas płatności w bankach. A pieniędzy brak. Pożyczam od znajomych małe sumy, tylko po to by przeżyć kolejny dzień. Z głowy nie mogę wyzbyć się myśli, że każdy z…
