Obstawianie meczów niemal mnie zabiło. Witajcie!

Zakłady bukmacherskie cieszą się coraz większą popularnością. Ich reklamy regularnie pojawiają się w telewizji, w Internecie, czy na banerach reklamowych. Zwłaszcza przy okazji wydarzeń sportowych, jak np. mecze piłki nożnej. Zachęcają do ich obstawiania. Pokusa jest duża, bo wskazując wynik można „łatwo” pomnożyć pieniądze. A że na sporcie się znamy, to nic tylko grać.

Początek…

Przez ostatnie lata myśl ta regularnie pojawiała się w mojej głowie. Niestety, niewiele miała wspólnego z rzeczywistością. Zaczęło się niewinnie – od obstawiania kilku weekendowych meczów za małe stawki. Pojawiły się wygrane, a wraz z nimi chęć jeszcze większych wygranych. Były i one, ale „apetyt” wciąż rósł, a wraz z nimi obstawiane kwoty. Co jakiś czas coś wygrywałem, więc nawet jak przegrywałem, grałem dalej. Bo „los musiał w końcu się do mnie uśmiechnąć”. Prawda jest jednak taka, że całkowicie straciłem nad tym kontrolę. Przegrywałem mnóstwo pieniędzy, a chęć odegrania się, czy też sporadyczne wygrane sprawiały, że grze nie było końca. Szybko sięgnąłem po pożyczki, później kredyt. Jeden, drugi, trzeci, czwarty… Pożyczek pozabankowych w najgorszych momentach było kilkanaście, a gdyby tego było mało pożyczałem także pieniądze od znajomych.

i KONIEC

Tak, popłynąłem. I to już po kilku miesiącach gry. Stałem się hazardzistą, choć zawsze myślałem, że hazardziści to ci, którzy grają w kasynach, a nie obstawiają mecze. Myliłem się. Przez tą pomyłkę straciłem pracę, wielu znajomych się ode mnie odwróciło, a ci co zostali, stracili do mnie zaufanie. Zostały długi. W pewnym momencie doszedłem do ściany. Pojawiły się myśli samobójcze, a gdy planowałem ich zrealizowanie pojawiły się osoby, które wyciągnęły do mnie pomocną dłoń i skierowały do zamkniętego ośrodka leczenia uzależnień. Czas, który w nim spędziłem nie był łatwy, lecz wobec tego co wydarzyło się w moim życiu, pobyt tam był najlepszą rzeczą, która mogła mnie spotkać. Konsekwencje mojej choroby wciąż się za mną ciągną i ciągnąć będą się jeszcze długo. Przestałem jednak grać i rozpocząłem proces naprawy swojego życia. Jest co naprawiać, bo spieprzyłem je na maksa. Założyłem tego bloga, z nadzieją, że kogoś przed tym ochronię.

Obstawianie meczów to nic złego. Konsekwencje mogą być jednak tragiczne i właśnie przed nimi chce Was przestrzec.

Raz jeszcze witam.

Podobne wpisy

  • Jestem szczęściarzem!

    Mam dość zamartwiania się. Każdy przecież ma jakieś problemy, dlatego nie zamierzam dłużej się mazać. Najwyższa pora bym docenił to, co mam. Zwłaszcza, że mam naprawdę wiele. Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie pewna książka, którą właśnie czytam (dziękuję Patrycja!). Autor przytacza w niej historie kilku bohaterów, którzy by zrozumieć to, o czym dziś piszę…

  • Urlop we Włoszech

    Ośrodek, poradnia, ?Pomoc online?. Ośrodek, poradnia, ?Pomoc online?… Ostatnie miesiące minęły mi pod znakiem intensywnej pracy, dlatego niedawno udałem się na urlop. Byłem we Włoszech, zobaczyłem między innymi Bari, Ostuni, Materę, Postiano i Capri. Wróciłem, a zanim znów wejdę na najwyższe obroty postanowiłem podzielić się z Wami kilkoma obrazkami z tych cudownych miejsc. Życie jest…

  • Wołania o pomoc

    Maile, wiadomości na Facebooku, komentarze na blogu. Piszecie do mnie, bo macie ?pożar? i chcecie, abym go ugasił. Tym ?pożarem? jest hazard. Ja jestem hazardzistą, ale czy ?strażakiem?? Blog POSTAW NA SIEBIE powstał w kwietniu 2017 roku. Założyłem go 4 miesiące po wyjściu z zamkniętego ośrodka leczenia uzależnień. Założyłem go, ponieważ dostrzegłem, że coraz więcej…

  • Szlaban na święta. Furia, zło, agresja!

    Wracam do opisów mojego pobytu w zamkniętym ośrodku leczenia uzależnień. (Z czasem będzie też o życiu po wyjściu z niego, więc zachęcam do zaglądania tutaj). Odkąd zapadła decyzja, że tam jadę było jasne, że Święta Bożego Narodzenia odbędą się podczas mojej terapii. Nikt nie wyobrażał sobie jednak, że Wigilię spędzę tam, dlatego od początku była…

  • Odkrywam karty

    Wstyd i strach przed reakcją ludzi sprawiały, że znaczna część z Was nie wiedziała o moich problemach. Z tego samego powodu prowadziłem bloga anonimowo. Nadeszła jednak pora odkryć karty. Każdy ma jakieś problemy. Codziennie zmagamy się z trudnościami, które zsyła na nas życie. Te moje są o tyle krepujące, że wynikają z mojej słabości. A…

  • O hazardzie dla klubów piłkarskich

    W minionym tygodniu, na szkoleniu „Przeciwdziałanie korupcji i ustawianiu zawodów sportowych w klubach piłkarskich?, poprowadziłem wykład na temat profilaktyki dot. uzależnienia od hazardu. Dziś prezentuję materiał wideo z tego wydarzenia. Na szkoleniu pojawiłem się na zaproszenie Ministerstwa Sportu i Turystyki. W obecności przedstawicieli klubów Ekstraklasy oraz I i II ligi opowiedziałem swoją historię. Dotyczyła ona…

14 komentarzy

  1. Jak myślisz, czy też powinienem usunąć konto z zakładów. Jak oglądam mecz lubię obstawić zakład, ale usprawiedliwiam się, że są to minimalne kwoty (2,00 zł). Podliczyłem się, w tamtym roku przegrałem 48,00 zł. Myślisz że taka zabawa może być pod kontrolą?

    1. Obstawiasz małe stawki, straty także są niewielkie. W dodatku lubisz to. Po co więc rezygnować z przyjemności? Szczególnie, że zakłady bukmacherskie to nic złego. Ano po to, byś nie skończył tak jak ja. Jest całe mnóstwo graczy, którzy twierdzą, że kontrolują swoją grę. Część z nich może zgodnie z prawdą. Wielu hazardzistów zaczynało tak jak Ty. Małe stawki, małe straty… Grali tak bardzo długo. A skończyli tak jak ja. Oczywiście, Ty nie musisz tak skonczyć. Ale czy warto ryzykować? Stawką nie są te „dwójki”, które obstawiasz. Jest nią Twoje życie. Niestety często także bliskich.

  2. ,,Jeżeli uważasz, że obstawiając mecze zarobisz ? ten blog jest dla Ciebie,, nie rozumiem tego stwierdzenia? czyli uważasz że na bukmacherce nie można zarobić??

    1. Nie mogę odpowiedzieć, że nie można, bo może są tacy ludzie. Nie poznałem jednak nikogo takiego. Osoby, z którymi grałem, hazardziści, których poznałem w ośrodku, na pewno do nich nie należą. Ja również. W najlepszym okresie swojej gry wygrywałem p?ęciocyfrowe sumy. Wtedy traktowałem to jako zarobek, o który pytasz. Dziś patrząc wstecz i mając świadomość ile przegrałem uważam inaczej. W ośrodku było ze mną kilku hazardzistów. Zapytano nas, ile musielibyśmy wygrać, by przestać grać. Po dłuższym namyśle doszliśmy do wniosku, że nie ma takiej kwoty.

  3. Dwa lata temu w październiku popełnił samobójstwo chłopak uzależniony od hazardu.. Pożyczek miał kilka Provident , Chwilówki, i inne lichwiarskie kredyty brane bez poręczycieli. Nawet przez internet w chwili kiedy obstawiał. jeszcze przed powieszeniem się miał włączony komputer i otwartą stronę na której sprawdzał czy „WYGRAŁ”. niestety przegrał i to było powodem do podjęcia tego kroku. Myślał, że jak odbierze sobie życie to dług umrze razem z nim, allle DŁUG NIGDY NIE UMIERA. Przekonała się o tym jego rodzina. Dzięki bogu nie miał żony i dzieci, którzy by do śmierci płacili za chorą głupotę ojca a tak za jego długi płacą jego żyjący jeszcze starzy i schorowani rodzice. O większości pożyczek dowiedzieli się od komornika, który zaczął upominać się o spłaty. Dobrze znający przepisy prawnik pomógł im uniknąć większych kłopotów. Dobrze , że wcześniej wszystko co mieli przepisali na pozostałe dzieci w darowiźnie bo inaczej dziś byliby bezdomni.
    Hazard to choroba duszy, umysłu i ciał po prostu ZNIEWOLENIE i opętanie.
    Dobrze, że piszesz tego bloga. życzę ci aby ONET cię częściej polecał aby wielu młodych graczy opamiętało się póki nie jest jeszcze za późno!!!

  4. Ty przynajmniej jesteś otwarty i głośno o tym piszesz. Chłopak o którym pisałam wcześniej był spokojny, wyciszony, grzeczny. W pracy lubiany bo nie konfliktowy, ale zapytacie DLACZEGO taki ? Bo miał swój zamknięty ŚWIAT Komputer, On i jego zgubna PASJA HAAAZZZAAARD

  5. Jestescie slabi!!! Bukmacherka to sama przyjemnosc i tylko niedoswiadczony gracz przegrywa…. wszystko nawet zycie. Nie macie samodyscypliny, stawiacie mecze na „hurra” bez zadnych przemyslen, analiz itp. Podniecacie sie jedna wygrana na 10 przegranych i nie znacie slowa STOP lub PAUZA. Gram, mozna powiedziec zawodowo od ponad 10 lat, na poczatku zabawa pozniej dodatkowy zarobek. Dla zaawansowego typera jest kilka PRYKAZAN ktorych trzeba sie trzymac, bez tego jestescie przegrani…. ale o tym wszystkim to mozna doktorat napisac…

  6. Jesli dla Was bukmacherka zalezy od losu, gracie sami na pale cos czego nie znacie za wielkie stawki to tak, to jest złe.
    Nie mozna na to patrzeć jako hazard, a jaka długoterminowa inwestycje. Sa sposoby gry, niedoświadczeni i „głupi” dają zarabiać bukmacherom, doświadczeni i z mózgiem, czesc tych pieniędzy zabierają 🙂

  7. Najważniejsza moja rada na teraz jeśli chcemy się bawić w obstawianie meczów rada to NIE MA już dziś pewniaków, każdy może ograć każdego. Dlatego aby skutecznie obstawiać mecze u bukmachera trzeba obstawiać mecze na żywo a nie przed.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *