Sylwestrowe przemyślenia
Kończy się 2017 rok. Sporo się w nim działo… Biorąc jednak pod uwagę moje samopoczucie przypadające na 31 grudnia dochodzę do wniosku, że był to najprawdopodobniej najlepszy rok w moim życiu. A jeśli nie najlepszy, to najważniejszy. 1) W 2017 roku NIC NIE OBSTAWIŁEM. 2) POSTAWIŁEM NA SIEBIE, czyli pisząc najkrócej zacząłem poznawać siebie. Prawdziwego,…
