Historia „czerwonej lampki”. Tak to się zaczyna
Zacząłem grać krótko po rozpoczęciu liceum. Mieszkałem wówczas w internacie. Z dala od rodziców, z kieszonkowymi co tydzień i z zapasem jedzenia. Warunki do obstawiania były więc idealne. Wywodzę się jednak z dobrego domu, więc gdy wyjeżdżałem do szkoły średniej, jedyne o co mógłbym założyć się w tamtym czasie to to, że hazard nigdy mnie…
