|

Młodzież i hazard. Niepokojące dane CBOS

Ponad połowa uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych deklaruje udział w grach o charakterze hazardowym. Tak wynika z badania „Młodzież 2025”, zrealizowanego przez CBOS na zlecenie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. W 2025 roku odsetek ten wyniósł 53%, czyli o 12 punktów procentowych więcej niż w 2021 roku. Problem jest już bardzo poważny, zwłaszcza że wyższy poziom ryzyka hazardowego współwystępuje z częstszym sięganiem po alkohol i narkotyki.

Niepokoi nie tylko sam wzrost liczby młodych osób mających kontakt z hazardem. Ważne jest również to, że przybywa zarówno graczy okazjonalnych, jak i regularnych. W 2021 roku okazjonalnie grało 34% badanych, a w 2025 roku już 40%. Odsetek osób grających regularnie wzrósł natomiast z 7% do 13%.

To oznacza, że choć część kontaktów z hazardem może mieć charakter incydentalny, dane coraz wyraźniej pokazują również wzrost regularnego grania. Hazard coraz częściej staje się częścią doświadczeń młodych ludzi. A im bardziej powszechne staje się granie, tym łatwiej zaczyna być traktowane jako coś zwyczajnego: element rozrywki, kibicowania, rywalizacji albo sposób na szybki zarobek.

Hazard w telefonie

Jedną z najważniejszych zmian jest przesunięcie hazardu do internetu. W poprzednich latach najpopularniejsze wśród młodzieży były Lotto i inne gry liczbowe. W 2025 roku na pierwsze miejsce wysunęły się gry na pieniądze w internecie, czyli hazard online. Korzysta z nich 27% badanych.

Dalej znajdują się Lotto, wskazywane przez 23% młodych osób, zakłady bukmacherskie poza internetem, które deklaruje 17% badanych, oraz stacjonarne automaty do gier, wskazywane przez 16% osób uczestniczących w badaniu.

Hazard internetowy jest mniej widoczny dla dorosłych niż formy stacjonarne. Młoda osoba nie musi iść do punktu przyjmowania zakładów, salonu gier czy kasyna. Wystarczy telefon, dostęp do internetu i możliwość dokonania płatności. W praktyce granie może odbywać się w szkole, w autobusie, w domu, w toalecie albo wieczorem w łóżku. Dla otoczenia często wygląda to jak zwykłe korzystanie z telefonu. Właśnie dlatego granica między rozrywką, sportowymi emocjami, grą online i realnym ryzykiem finansowym może zacierać się bardzo szybko.

Chłopcy grają częściej, ale problem nie dotyczy tylko ich

Według danych CBOS w gry hazardowe gra 64% chłopców i 41% dziewcząt. Jeszcze większy kontrast widać przy regularnym graniu. Co najmniej raz w tygodniu gra 21% chłopców i jedynie 4% dziewcząt. Dane dotyczą uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych, bo ich dotyczyło badanie. Raport wskazuje również, że chłopcy deklarują zdecydowanie większe nakłady na gry hazardowe, ale także większe wygrane. Pokazuje to nie tylko częstsze, lecz także bardziej intensywne angażowanie się w hazard.

Z perspektywy terapii uzależnień sama jednorazowa gra nie oznacza jeszcze uzależnienia. Znaczenie ma dopiero cały wzorzec zachowania: regularność, narastające zaangażowanie, zwiększanie stawek, ukrywanie gry, trudność w przerwaniu oraz traktowanie hazardu jako sposobu na napięcie, nudę, złość, smutek albo poczucie braku wpływu.

Nie można jednak uznać, że problem dotyczy wyłącznie chłopców. Dziewczęta grają rzadziej, ale również w tej grupie widać wzrost ryzykownych zachowań. Choć większość grających dziewcząt nadal mieści się w grupie grających bezpiecznie, obecny pomiar jest kolejnym, w którym widać wzrost ryzykownego grania w tej grupie. Umiarkowany lub wysoki poziom ryzyka uzależnienia dotyczy obecnie 16% grających dziewcząt, czyli o 6 punktów procentowych więcej niż w 2021 roku.

Wygrana może być pułapką

Niepokojąco wyglądają także dane dotyczące pieniędzy. W 2025 roku przeciętny deklarowany koszt gry wśród ogółu badanych wyniósł około 583 zł. W 2021 roku było to 319 zł. Wzrosła również przeciętna deklarowana wartość wygranych: z 466 zł do blisko 755 zł.

Na pierwszy rzut oka ktoś mógłby uznać, że skoro młodzi deklarują wyższe wygrane niż wydatki, problem nie jest aż tak duży. To błędny wniosek. W hazardzie subiektywne poczucie wygrywania bywa jednym z mechanizmów podtrzymujących grę. Gracze często lepiej pamiętają wygrane niż przegrane. Zawyżają znaczenie pojedynczych sukcesów, pomijają realny bilans długoterminowy i łatwo ulegają przekonaniu, że „mają sposób”, „dobrze typują” albo „wiedzą, kiedy zagrać”. Wygrana nie chroni przed uzależnieniem. Czasem wręcz je wzmacnia, bo daje poczucie skuteczności i zachęca do dalszej gry.

W badaniu z 2025 roku 53% ogółu badanych deklaruje, że ich wygrane były wyższe niż nakłady na grę, natomiast 41% uważa przeciwnie. Te dane trzeba czytać ostrożnie. W hazardzie niebezpieczne jest nie tylko to, ile młody człowiek przegrał. Równie ważne jest to, co zaczyna myśleć o grze. Jeżeli zaczyna wierzyć, że hazard może być sposobem na zarabianie pieniędzy, odzyskanie strat albo poprawę nastroju, ryzyko wyraźnie rośnie.

Maleje grupa grających bezpiecznie

Najbardziej alarmujące dane dotyczą poziomu ryzyka uzależnienia. Od 2018 roku systematycznie zmniejsza się grupa młodych osób grających w sposób bezpieczny, a rośnie udział tych, u których widoczny jest umiarkowany lub wysoki poziom ryzyka uzależnienia od hazardu.

Obecnie 14% młodych graczy znajduje się w grupie wysokiego ryzyka uzależnienia od hazardu. To dwukrotnie więcej niż w poprzednim badaniu sprzed 4 lat! To bardzo istotna liczba. Oznacza, że część młodych osób nie znajduje się już wyłącznie na etapie eksperymentowania, ale w obszarze realnego zagrożenia. Jednocześnie wraz ze wzrostem ryzyka rosną zarówno nakłady przeznaczane na hazard, jak i deklarowane wygrane.

Z perspektywy terapii uzależnień dobrze wpisuje się to w mechanizm narastającego zaangażowania: potrzebę silniejszych bodźców, zwiększanie stawek i coraz większą trudność w zatrzymaniu się. Szczególnie ważne jest to, że jedyną grupą, w której deklarowane wygrane są niższe niż nakłady na grę, są osoby z wysokim poziomem ryzyka uzależnienia. W tej grupie szczególnie wyraźnie widać, że przekonanie o opłacalności gry zderza się z realnym bilansem finansowym.

Kto jest szczególnie narażony?

Z badania wynika, że młodzi ludzie zagrożeni uzależnieniem od hazardu częściej występują wśród chłopców, uczniów szkół branżowych oraz osób w trudniejszej sytuacji materialnej.

Wśród uczniów szkół branżowych blisko 45% znalazło się w obszarze umiarkowanego lub wysokiego ryzyka. Wyższy niż przeciętny poziom problemowego grania odnotowano również wśród młodych graczy mieszkających w największych miastach. W tej grupie wskaźnik wynosi 48%. Ryzyku sprzyja także negatywna ocena materialnych warunków życia.

Tych danych nie należy jednak czytać w sposób stygmatyzujący. Nie chodzi o wskazywanie „winnych” grup młodzieży, lecz o lepsze rozpoznanie miejsc, w których profilaktyka, edukacja i wczesna interwencja są szczególnie potrzebne.

Młoda osoba w trudniejszej sytuacji materialnej może być bardziej podatna na obietnicę szybkiej wygranej. Uczeń, który doświadcza napięcia, frustracji, presji rówieśniczej albo braku perspektyw, może traktować hazard jako sposób na emocje, odreagowanie lub poczucie wpływu. To nie usprawiedliwia grania, ale pomaga zrozumieć mechanizm.

Hazard rzadko występuje sam

Dane CBOS pokazują wyraźną zależność: im wyższy poziom ryzyka hazardowego, tym częstsze używanie substancji psychoaktywnych.

Wśród osób bez problemów hazardowych 64% deklaruje, że nie upiło się w ciągu ostatnich 30 dni. W grupie wysokiego ryzyka hazardowego odsetek ten spada do 31%. Jednocześnie 22% badanych z tej grupy deklaruje upijanie się sześć razy lub częściej w ciągu ostatnich 30 dni. Dla porównania, wśród osób bez problemów hazardowych tak częste upijanie się deklaruje jedynie 2%.

Podobna zależność dotyczy narkotyków. Ich używanie w ciągu ostatniego roku deklaruje 6% osób bez problemów hazardowych, 14% osób z niskim ryzykiem, 19% z umiarkowanym ryzykiem i 28% z wysokim ryzykiem.

To pokazuje, że hazard u młodzieży często nie jest pojedynczym, oderwanym zachowaniem. Może być częścią szerszego wzorca ryzyka, w którym pojawia się impulsywność, poszukiwanie mocnych doznań, trudność w regulowaniu emocji, presja grupy, używanie alkoholu lub narkotyków oraz podejmowanie nieprzemyślanych decyzji finansowych. Nie oznacza to, że hazard automatycznie prowadzi do używania substancji albo odwrotnie. Dane pokazują jednak, że te zachowania mogą się ze sobą łączyć i wzajemnie wzmacniać ryzyko.

Dodatkowo alkohol i narkotyki mogą obniżać kontrolę poznawczą, co u części młodych osób może sprzyjać bardziej impulsywnym decyzjom finansowym i nasileniu zachowań hazardowych.

Co powinno zaniepokoić dorosłych?

Hazardu wśród młodzieży nie można bagatelizować zdaniami: „to tylko kupon”, „to tylko gra”, „przecież interesuje się sportem” albo „wszyscy tak robią”. Właśnie takie normalizowanie sprawia, że problem może rozwijać się niezauważony.

Dorośli powinni zwracać uwagę nie tylko na samo granie, ale również na zmianę zachowania młodej osoby. Sygnałami ostrzegawczymi mogą być: częste sprawdzanie wyników, ukrywanie aktywności w telefonie, pożyczanie pieniędzy, nagłe zainteresowanie kursami i typami, rozdrażnienie po przegranej, przekonanie o własnym „systemie”, granie mimo strat, kłamstwa dotyczące pieniędzy oraz traktowanie hazardu jako sposobu na poprawę nastroju.

W rozmowie z młodą osobą ważne jest nie tylko pytanie: „czy grasz?”, ale także: „po co grasz?”, „co czujesz po przegranej?”, „czy próbujesz się odegrać?”, „czy zdarza ci się ukrywać granie?” i „czy hazard wpływa na twoje pieniądze, nastrój albo relacje?”. Takie pytania pozwalają lepiej rozpoznać, czy mówimy o pojedynczym zachowaniu, czy o rozwijającym się problemie.

W profilaktyce kluczowe jest mówienie o hazardzie językiem faktów, a nie straszenia. Młodzież szybko wyczuwa przesadę. Dlatego warto jasno tłumaczyć, że hazard nie jest sposobem na zarabianie pieniędzy, lecz aktywnością opartą na ryzyku, emocjach i mechanizmach psychologicznych, które mogą prowadzić do utraty kontroli.

Podsumowanie

Badanie „Młodzież 2025”, zrealizowane na zlecenie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, pokazuje, że hazard wśród młodzieży przestał być zjawiskiem pobocznym. Rośnie liczba grających, zwiększają się wydatki na grę, a jednocześnie maleje odsetek osób grających w sposób bezpieczny. Część młodych graczy znajduje się już nie tylko na etapie eksperymentowania, ale w obszarze realnego ryzyka uzależnienia.

Szczególnie niepokojące jest to, że współczesny hazard coraz częściej mieści się w telefonie. Jest szybki, łatwo dostępny, mniej widoczny dla dorosłych i trudniejszy do zatrzymania. Dlatego nie można czekać wyłącznie na oczywiste konsekwencje, takie jak długi, konflikty rodzinne, problemy szkolne czy kłamstwa dotyczące pieniędzy.

Hazard u młodzieży często nie zaczyna się od dużej przegranej. Zaczyna się od emocji, ciekawości, presji grupy, wiary w szybki zysk albo przekonania, że „mam nad tym kontrolę”. Właśnie dlatego profilaktyka i rozmowa powinny pojawić się wcześniej, zanim gra stanie się sposobem na regulowanie napięcia, odzyskiwanie strat i budowanie fałszywego poczucia wpływu.

Szymon Bartnicki
Instruktor terapii uzależnień
Autor projektu „Postaw na siebie!”

Źródło danych: „MŁODZIEŻ 2025” – Raport z badań ilościowych zrealizowanych przez Fundację CBOS na zlecenie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom

Zobacz także:
Rekordowe problemy z hazardem
Więcej Polaków uprawiających hazard

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *