Czym byłoby życie bez kobiet…

Drogie Panie, dziś Wasze święto, dlatego składam Wam najlepsze życzenia. Życzę Wam abyście czuły się kochane, bezpieczne i doceniane każdego dnia. Mamo, Skarbie – Wy, szczególnie!

Zawsze byłem typem, który uważał, że w pojedynkę podbije świat. Prawda jednak jest taka, że właśnie gdyby nie kobiety, najprawdopodobniej nie byłoby mnie na tym świecie.

Mama
To pierwsza kobieta, której zawdzięczam życie. Nie tylko dlatego, że mnie urodziła. Odkąd pamiętam Mama zawsze robiła wszystko, co w jej mocy, bym był szczęśliwy. To z Nią poznawałem świat. To Ona uczyła odróżniać mnie dobro od zła. A jak już trochę wiecie, nie miała łatwego zadania?

Moja Mama jest prawdziwą bohaterką. Zwłaszcza, że często musiała radzić sobie ze mną sama. A to dlatego, że tata jest marynarzem więc często i długo nie było go w domu. Gdy się rodziłem, tata był w drodze do pracy. Tuż przed wejściem na statek dowiedział się, że urodził mu się syn, a gdy wrócił miałem już pół roku. Później pływał na krótsze kontrakty, ale problemów ze mną Mama wcale nie miała mniej.

Mama zawsze opiekowała się mną, bardzo mi pomagała, starała się mnie chronić. Nawet w najtrudniejszych momentach, zawsze czułem jej wsparcie i to, że mnie kocha.

Narzeczona
27 lutego minęło 9 lat jak jesteśmy razem. Jej również bardzo wiele zawdzięczam. Na blogu często o Niej piszę i pisać będę. Tego jak mocno ją kocham opisać się jednak nie da. Jest dla mnie wszystkim. Chcę spędzić resztę życia przy jej boku, wychować z nią dzieci i zestarzeć się u Jej boku.

Kocham moją Mamę. Kocham moją Narzeczoną. Tak bardzo się cieszę, że jej mam. I tylko jedno mnie martwi: w przeszłości zadałem im tyle bólu… Boję się, że nie zabraknie mi życia, by im to wynagrodzić.

Udostępnij lub wyślij:

Podobne wpisy

  • Wielka tajemnica

    Latami ukrywana pod stertą kłamstw i żelazną maską z przyklejonym uśmiechem, w końcu ujrzała światło dzienne. Bałem się, że gdy ją poznacie, to mnie ?zniszczycie?, a Wy mnie wspieraliście. Z niewyobrażalną dla mnie siłą. Początkowo hazard był czymś na czym budowałem poczucie własnej wartości. Był to fatalny pomysł, ale zrozumiałem to wiele lat później. Wówczas…

    Udostępnij lub wyślij:
  • Wywiad dla interplay.pl

    Na portalu branży rozrywkowej interplay.pl pojawił się wywiad ze mną. Maciej Akimow pytał m.in. o pierwsze oznaki tego, że dzieje się coś złego, przyczyny oraz to, czy i co mogą zrobić firmy bukmacherskie. Co odegrało największa role? Aspekt finansowy czy emocje? Pieniądze z bukmacherki pomagały mi budować poczucie własnej wartości, które wcześniej było bardzo niskie….

    Udostępnij lub wyślij:
  • Dziennikarze i zakłady bukmacherskie

    Co jakiś czas oznaczacie mnie w tweetach pod wpisami dziennikarzy dotyczącymi zakładów bukmacherskich. Często macie do nich o nie pretensje. W tym wpisie postanowiłem zabrać głos właśnie w sprawie dziennikarzy sportowych reklamujących bukmacherkę. Gdy wyszedłem z ośrodka drażniło mnie to. Miałem za sobą największy dramat swojego życia. Ja właśnie wyszedłem z zamkniętego ośrodka leczenia uzależnień,…

    Udostępnij lub wyślij:
  • O uzależnieniu od alkoholu

    Osoby, które szukają pomocy u mnie to najczęściej hazardziści lub ich bliscy. Nie rzadko okazje się jednak, że ich problemy wynikają nie tylko z uzależnienia od hazardu, ale i… alkoholu. Bywa, że są uzależnieni i od niego, a więc są także alkoholikami albo ich ofiarami ? dziećmi alkoholików lub partnerami osób uzależnionych od alkoholu. Najczęściej…

    Udostępnij lub wyślij:
  • Niepowodzenia

    Jesteśmy na nie narażeni w każdej chwili. Niektórzy boją się ich tak bardzo, że lęk przed nimi pozbawia ich radości z dnia codziennego. ?Skoro jest tak dobrze, za chwilę zapewne wszystko się popsuje?… Były trener drużyny futbolowej San Francisco 49ers, Bill Walsh powiedział: ?Droga do zwycięstwa prawie zawsze wiedzie przez miejsce zwane porażką?. Dlaczego więc…

    Udostępnij lub wyślij:
  • 5.11.2016: Bóg wskazał mi drogę

       Stało się to dokładnie rok temu ? 5 listopada 2016 roku. Kilka dni wcześniej, odwiedzając groby podczas Wszystkich Świętych, zastanawiałem kto przyjdzie na mój grób, gdy odbiorę sobie życie. Nie miałem pracy, a długi i kłamstwa zżerały mnie od środka. Czułem się bezradny wobec swoich problemów. I nagle stało się coś, co po 365…

    Udostępnij lub wyślij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *