5.11.2016: Bóg wskazał mi drogę

 

 Stało się to dokładnie rok temu ? 5 listopada 2016 roku. Kilka dni wcześniej, odwiedzając groby podczas Wszystkich Świętych, zastanawiałem kto przyjdzie na mój grób, gdy odbiorę sobie życie. Nie miałem pracy, a długi i kłamstwa zżerały mnie od środka. Czułem się bezradny wobec swoich problemów. I nagle stało się coś, co po 365 dniach uważam właśnie za wskazanie drogi przez Boga.

Moja narzeczona wiedziała już, że jestem w dupie. Powiedziała mi, że chce być ze mną i wspierać mnie w tym, bym z niej wyszedł. Nikt z nas nie wiedział jednak kiedy wyjdę, jak wyjdę i czy w ogóle wyjdę. I wówczas ?przypadkiem? zgadałem się kolegą. On też obstawiał mecze. Też utracił na tym kontrolę. Upadł, ale wstał. I wyciągnął do mnie pomocną dłoń.

1 2 3

 

 

Ta rozmowa miała miejsce 5 listopada 2016 roku. 10 dni później rozpocząłem terapię w zamkniętym ośrodku leczenia uzależnień. Wiadomo, że wolałbym nie być hazardzistą. Wobec mojej choroby jaką jest uzależnienie od hazardu uważam, że pobyt w ośrodku to o najlepsze co mogło mi się przydarzyć. Wciąż mam problemy, ale przestałem kłamać. Żyję i mogę się przytulić do mojej narzeczonej. I choćby dlatego – BYŁO WARTO!

Udostępnij lub wyślij:

Podobne wpisy

  • ?Musisz być fit!?; ?Musisz robić karierę!?; NIE!

    ?Rozpoczął się nowy rok ? to najlepszy moment, by zmienić swoje życie?. ?Nowy rok ? nowa ja?. ?Musisz być fit!? ?Musisz robić karierę!? Wszędzie czytam i słyszę, że muszę zapierdalać! I wiecie co? Zapierdalałem. Przez 10 lat. W ten sposób zdobyłem pracę w trzech wymarzonych przeze mnie miejscach. Zajebistych. Z pierwszej firmy odszedłem, bo pojawiła…

    Udostępnij lub wyślij:
  • Prosiłem Boga…

    Nigdy chyba o tym nie pisałem… Wierzę w Boga. Wiele Mu zawdzięczam. Także w mojej konfrontacji z uzależnieniem od hazardu. Ale nie tylko. To, co za chwilę przeczytasz, dało mi sporo do myślenia, dlatego postanowiłem się tym z Tobą podzielić. Natknąłem się na to w sieci. Autor jest niestety nieznany.  ?Prosiłem Boga, by odebrał mi…

    Udostępnij lub wyślij:
  • Rutyna

    Rutyna często ma złą reputację. Wiele osób traktuje ją jako coś nudnego, ograniczającego i monotonnego. W rzeczywistości rutyna może być jednak ogromnym sprzymierzeńcem ? zwłaszcza w procesie wychodzenia z uzależnienia. Osoby uzależnione funkcjonują w chaosie. Brakuje im struktury dnia oraz umiejętności zarządzania czasem, a większość decyzji, które podejmują podyktowane są impulsami lub emocjami. Ratunkiem jest…….

    Udostępnij lub wyślij:
  • Wykłady dla Akademii KS Ursus

    Aż 4 wykłady profilaktyczne dot. uzależnienia od hazardu poprowadziłem dla Akademii Piłkarskiej KS Ursus Warszawa. We wtorek (22 września) spotkałem się z rezerwami i zespołem 2004. W środę (30 września) poprowadziłem wykłady dla kolejnych zawodników z rocznika 2004 i drużyny 2003. Inicjatorem moich wykładów w Akademii KS Ursus był pan Ariel Jakubowski, jej dyrektor ds….

    Udostępnij lub wyślij:
  • Zapraszam do grupy na Facebooku!

    Ilość wiadomości, które od Was dostaję nieustannie mnie zaskakuje. Staram się na nie na bieżąco odpowiadać, ale jest to coraz trudniejsze. Dlatego, by usprawnić naszą komunikację, postanowiłem założyć grupę na Facebooku. Grupa bloga „Postaw na siebie” (może później zmienię nazwę) dostępna jest TUTAJ. Jest to grupa zamknięta, którą stworzyłem z myślą o hazardzistach i ich…

    Udostępnij lub wyślij:
  • Ławka terapeutyczna w? siłowni!

    Terapeuci w ośrodku powtarzali, że chcąc przestać grać, pić czy brać narkotyki trzeba znaleźć sobie zamiennik. Chodzi o jakieś zajęcie, które dostarczy przyjemności, ale będzie przy tym bezpieczne i wypełni pustkę po uzależnieniu. U mnie jednym z nich jest siłownia. Zacząłem ćwiczyć w miejscu, gdzie rozpoczęło się wiele pozytywnych zmian w moim życiu, czyli w…

    Udostępnij lub wyślij:

2 komentarze

  1. Witaj. Świat hazardu i wszystkiego co z nim związane znam doskonale. Nie jestem hazardzistką, lecz żoną osoby uzależnionej. Znalazłam Twój blog i pochłonięta treścią nie mogłam się oderwać. Jakbym czytała o Nim- młody, przybojowy, towarzyski. A w tle rozgrywająca się tragedia. Jego, moja, naszego syna. Nasza. Bo jestem z nim, choć wiele razy chciała uciec, spakować się i ułożyć wszystko na nowo. Pierwszy krok zrobiony. 1 grudnia czyli wczoraj był u lekarza z wnioskiem o leczenie w ośrodku zamkniętym. Boję się, że nie da rady, że zdezerteruje, że będzie milion innych powodów żeby nie jechać.

    1. Witaj. Dziękuję Ci za miłe słowa. Chylę czoła przed Tobą, bo wiem co przeżywasz i jak jest to trudne. Cieszę się z pierwszego kroku, o którym wspominasz. Rozumiem Twoje obawy. Bez względu na to co się wydarzy, będziesz je miała. Wiedz jednak, że jeśli trafi do ośrodka i przejdzie terapię, będzie tylko lepiej. Będzie trudno, ale będzie tylko lepiej.Gdybym mógł jakoś pomóc, gdybyś miała jakieś pytania – pisz śmiało. Mój adres e-mail jest w górnym, prawym rogu strony. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *