Pierwszy weekend w ośrodku. Smutne oblicza sławy
Przyjazd do zamkniętego ośrodka leczenia uzależnień to ogromny cios. Z jednej strony wiedziałem, że wobec mojej sytuacji to jedyne rozsądne wyście. Z drugiej, świadomość tego gdzie jestem oraz dlaczego tu jestem, powodowały że łzy same napływały do oczu. Do pobytu w takim ośrodku nie da się przygotować. Znajomy hazardzista, który był w podobnym i skierował…
