Pierwsze dni na wolności
Wróciłem. Po 8 tygodniach w zamkniętym ośrodku leczenia uzależnień w Starych Juchach wróciłem do domu. Do Warszawy. Narzeczona czekała. Był plan na dalsze zdrowienie. Trzeba był wyrobić dokumenty, znaleźć nową pracę i zacząć żyć. Na nowo. Długi jednak zostały, najbliżsi nie zapomnieli, a wielokrotnie miałem wrażenie, że wiedzą wszyscy. W trakcie terapii często rozmawialiśmy o…
