Bez strachu
Emocjonalne sinusoidy się uspokoiły. Nadchodzący kataklizm, którego wszędzie się dopatrywałem, nie nadszedł. Żyję. Łapię oddech. A gdy mój mózg znów zacznie się go doszukiwać, będę gotowy. Początek października to był dramat. Czułem się źle, mimo że było dobrze. Bałem się. Sam nie wiem czego. Wszystkiego! Mój mózg fundował mi takie emocjonalne sinusoidy, że ledwo wyrabiałem….
