Uff, nie odleciałem

Choć wpisy na blogu pojawiają się w miarę regularnie, za chwilę minie miesiąc odkąd napisałem coś o sobie. W tym czasie udzieliłem wywiadu, a później wpadłem na pomysł bym sam je robił. Napisałem o tym, następnie zrobiłem pierwszy wywiad i tak zleciało. Ja na szczęście nie odleciałem.

Piszę o tym, że nie odleciałem, bo w przeszłości miałem do tego skłonności. Wystarczył choćby drobny sukces, a niczym balon z helem unosiłem się pod sam sufit. I żeby była jasność: Nie uważam, że wywiad, którego udzieliłem czy wywiad, który przeprowadziłem były jakimś sukcesem. Oba po prostu sprawiły mi przyjemność.

Zwłaszcza ten drugi, w którym miałem okazję rozmawiać z Norbertem Misiakiem. Jego historia okazała się dla mnie mega dawką inspiracji. Zresztą z tego co pisaliście, nie tylko dla mnie. Niektórzy udostępnili go nawet na Facebooku i Twitterze. Wyróżnieniem było też to, że jego fragmenty zostały opublikowane w serwisie legia.net. Wszystko to było bardzo miłe i dało mi motywacje do zrobienia kolejnego wywiadu. Z kim będę rozmawiać okaże się jednak dopiero po majówce, ponieważ wtedy będę się umawiać.

A co ze mną? Część z zaplanowanych na kwiecień zadań udało mi się wykonać i to jest dla mnie budujące. Część oznacza jednak, że nie wszystkie, ale choć nie ma jeszcze czego świętować, to nie ma także powodów do paniki. Jeden temat upadł sam. Szybko zrozumiałem, że ostatecznie nie miałem na to większego wpływu, więc skutecznie wziąłem to na klatę.

Drugi niezałatwiony temat, mimo że bardzo mi ciąży, przesunął się w czasie z przyczyn niezależnych ode mnie. W ciągu najbliższych dni muszę natomiast zrobić coś, co może zwiększyć szansę na jego pozytywne zakończenie i to na ten moment jest priorytet.

Trzeci niezałatwiony temat ruszyłem tylko trochę i tak się tym zadowoliłem, że dalej go nie ruszałem. Ten temat jest równie ważny co drugi, a patrząc z szerszej perspektywy ważniejszy, bo tu więcej zależy ode mnie. Muszę się zmobilizować. Zwłaszcza, że miałem zrobić to już w kwietniu.

Wybacz, że nie piszę wprost, ale są to tematy, o których jeszcze nie jestem gotowy tu pisać. Dlaczego więc je poruszam? Ich przegląd pozwala mi trzymać właściwy kurs. Wracać na właściwe tory, gdy z nich zbaczam. Zauważać to.

Tymczasem trwa majówka. Wczoraj przyszła mi do głowy myśl, która stała się dla mnie jej mottem: ?Doceń dzisiejszy dzień i ciesz się nim, bo nie wiadomo co przyniesie jutro?. Wiem, mało oryginalne, ale poczułem to. Tylko gdybym jeszcze nad tym strachem przed jutrem umiał lepiej panować?

Podobne wpisy

  • |

    O hazardzie piłkarzy dla „Sport.pl”

    Włoskim futbolem wstrząsnął skandal związany z obstawianiem meczów przez piłkarzy. Ale problem jest szerszy, a uzależnienie od hazardu dotyka wielu sportowców, nawet reprezentantów Polski. Z badań wynika, że aż 70 proc. piłkarzy w Polsce przyznaje się do uprawiania hazardu. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy ktoś wychodzi z punktu bukmacherskiego, a jego głowa tam zostaje –…

  • Na start fundacji

    23 marca 2020 roku na stronie postawnasiebie.org poinformowałem, że chcę założyć fundację zajmującą się minimalizacją szkód hazardowych. Zakładem wówczas, że projekt wystartuje w ciągu kilku miesięcy, ale na przeszkodzie stanęła pandemia. Musiałem zmienić plany, lecz nie zmienił się cel, którym była i jest moja fundacja. O tym jak pandemia wpłynęła na moje życie pisać nie…

  • Na webinarium ?Pressa?

    21 września odbyło się webinarium KNOW-HOW: ZDROWIE I MEDYCYNA. Było to szkolenie dla dziennikarzy zajmujących tematami dotyczącymi zdrowia, medycyny i wellnes, a ja wystąpiłem na nim w roli prelegenta. Tematem mojej prelekcji było to jak dziennikarz, który ponad 10 lat był w czynnym uzależnieniu, może pomóc innym hazardzistom i ich bliskim. W gronie prelegentów znaleźli…

  • Równowaga i poczucie działania

    Niedawno ktoś napisał w komentarzu: ?Trochę zaczęło brakować mi u Ciebie postów takich jak na początku.. tj. jak się teraz czujesz, co chcesz zmienić/zmieniasz i jak to wszystko się rozwija?. Napisał to w dobrym momencie, bo ostatnio znów zaczęło mi się grzać pod kopułą, dlatego postanowiłem się nad tych pochylić. Komentarz pojawił się na początku…

  • Uwaga: Pracoholizm!

    Pracoholizm, czyli uzależnienie od pracy, często wciąż kojarzy się z człowiekiem sukcesu: ambitnym, oddanym swojej pasji, gotowym do poświęceń. W rzeczywistości jego postawa prowadzi do innych nałogów, poważnych chorób i wprost przyczynia się do śmierci. Dla wielu pracodawców pracoholik wydaje się być wymarzonym pracownikiem. Choć z pozoru sprawia wrażenie oddanego obowiązkom, jego brak równowagi między…

  • Szkolenie dla terapeutów

    Pomoc hazardzistom i ich bliskim, obok profilaktyki dot. uzależnienia od hazardu, to jeden z głównych celów projektu ?Postaw na siebie?. Jako osoba uzależniona od hazardu od blisko 4 lat wspieram osoby, które także zetknęły się z tą chorobą. Chcąc zwiększyć efektywność swoich działań zapisałem się na dwuletnie szkolenie dla terapeutów. Zaczynam 25 marca i już…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *