Minął tydzień w ośrodku. Ucieczka z 10 tysiącami
Mijał tydzień mojego pobytu w ośrodku. Powoli zaczynałem się oswajać z nową rzeczywistością. Gigantyczne wyrzuty sumienia, żal i strach wciąż wprawdzie nie dawały mi spać, ale w ciągu dnia umiałem już jakoś funkcjonować. Złapałem kontakt z innymi pacjentami, kilku nawet polubiłem. Gdy zaczynałem już wierzyć, że wytrzymam, że dam radę, nagle znów wszystko się wyjebało….
