Powstają w przebiegu uzależnienia. Wzmagają chęć gier hazardowych, picia alkoholu, czy zażywania narkotyków. Obniżają motywację, rozwijają zaś destrukcyjny styl życia. To mechanizmy uzależnienia, a praca nad ich rozbrajaniem jest kluczowa w konfrontacji z tą chorobą.

Uzależnienie od hazardu, alkoholu, czy narkotyków jest chorobą, a nie kwestią tzw. „słabej woli”. W medycynie obowiązują dwie klasyfikacje (zbiór) chorób – to ICD-10 dla Europy i DSM dla Stanów Zjednoczonych. Uzależnienia w obu tych klasyfikacjach występują. Każda choroba pojawia się mimo woli człowieka i wprowadza destrukcję fizyczną, psychiczną, czy życiową. O chorobie świadczy też to, że nie można sobie z nią poradzić samemu, bez wsparcia specjalisty. Nie inaczej jest z uzależnieniami, dlatego są one chorobą. Mechanizmy uzależnienia powodują natomiast to, że osoba uzależniona funkcjonuje w taki, a nie inny sposób.

Wyróżnia się 3 mechanizmy uzależnień:
1. Mechanizm nałogowego regulowania uczuć.
2. Mechanizm iluzji i zaprzeczeń.
3. Mechanizm rozproszonego i rozdwojonego „ja”.

Mechanizm nałogowego regulowania uczuć

Mechanizm ten jest odpowiedzialny za zmianę różnych stanów emocjonalnych w nałogowe pragnienia. Nie tylko w sytuacjach stresowych, ale także w tych przyjemnych, z którymi osoba uzależniona nie potrafi sobie poradzić bez nałogowego wspomagania.

Hazard, alkohol, narkotyki stają się sposobem na radzenie sobie z emocjami. To automatyczna zmiana napięcia w pragnienie substancji czy zachowania jakim jest np. gra hazardowa. Jest jakiś problem/trudność, osoba uzależniona nie umie sobie z nim poradzić, włącza się mechanizm i uzależniony gra, pije, bierze. Nastaje ulga, ale tylko na chwilę. Gdy świadomość o problemie powraca, wraca chęć sięgnięcia po „lekarstwo” w postaci uzależnienia. W konsekwencji pojawiają się kolejne problemy, które potęgują uzależnienie, a w konsekwencji trwa dalsza destrukcja.

By rozbroić ten mechanizm należy pracować nad zmianą zachowań i aktywnością umysłową w obszarze funkcjonowania emocjonalnego. Bezpośredni kontakt z uczuciami ukrywanymi pod zachowaniami nałogowymi, zwiększanie wrażliwości na doznawane uczucia, zwiększanie zdolności do radzenia sobie z bolesnymi uczuciami, ale i zdolność do doświadczenia pozytywnych uczuć – to obszary do pracy. Chodzi o zrozumienie wpływu życiowych decyzji na uczucia oraz poszukiwanie zachowań, które będą służyły poprawie stanu emocjonalnego.

Mechanizm iluzji i zaprzeczeń

To mechanizm, który zaburza funkcje poznawcze osoby uzależnionej. Zaprzeczanie problemowi uzależnienia, racjonalizowanie gry, picia, czy zażywania narkotyków oraz konsekwencji tego, a także odrzucanie odpowiedzialności – to mechanizm iluzji i zaprzeczeń. Mechanizm ten chroni przed świadomością faktów wynikających z uzależnienia w obawie przed utratą tego, co wydaje się bardzo ważne.

Mechanizm iluzji i zaprzeczeń sprawia, że osoba uzależniona nie przyznaje się do problemu, doszukuje się go u innych – „tych, co bardziej”, innych też wini za swoją grę, picie, czy branie – „bo żona…”, „bo teściowa”, „bo szef…”. Do tego dochodzi koloryzowanie wspomnień, gdzie w rzeczywistości przykre zdarzenia w ich wyobraźni zapamiętywane są jako dobra zabawa.

Chcąc rozbrajać mechanizm iluzji i zaprzeczeń należy rozwijać umiejętność rozpoznawania aktywności tego mechanizmu na bieżąco po to, by następnie odrzucać „nałogową logikę”, którą za sobą niesie i zastępować ją racjonalnym myśleniem.

Mechanizm rozproszonego i rozdwojonego „ja”

Mechanizm rozproszonego i rozdwojonego „ja” polega na powstaniu u osoby uzależnionej dwóch odmiennych wersji siebie. Jedna pod wpływem grania, picia czy brania, gdy postrzega się w samych superlatywach i druga – „na trzeźwo”, gdy tworzy wyłącznie negatywny obraz siebie. Wtedy z kolei nie chce się leczyć, ponieważ brakuje jej wiary w możliwość poprawy sytuacji.

Osoba uzależniona ma niespójny i nieadekwatny obraz siebie oraz niestabilne poczucie kontroli i wpływu. Do tego dochodzi zaburzona strefa wartości – jedyną realną wartością jest dla niej uzależnienie i stan jaki powoduje u tej osoby.

By nauczyć się rozbrajać ten mechanizm należy pracować nad poczuciem tożsamości i wartości osobistej. Jest to długi i skomplikowany proces, ale jego efekty dają ważne zmiany w żuciu osoby uzależnionej.

Wiedza o mechanizmach uzależnienia nie wystarczy, jeżeli nie będzie poparta pracą z terapeutą. Uzależnienie to choroba. Choroba dlatego, że tego nie chciałeś i dlatego, że sam sobie z tym nie radzisz. Pozwól więc sobie pomóc. Tak jak często podkreślam – stawką jest tu Twoje życie.

Szymon Bartnicki

Zobacz także:
Terapia, a rodzina
Terapia jak treningi na siłowni

Udostępnij lub wyślij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.