W najnowszym Newsweeku 36/2020 tekst o osobach uzależnionych od hazardu. Fragment z moim komentarzem znajdziecie poniżej. Jest też odnośnik do całości.

„– Każde uzależnienie rujnuje życie, a z czasem doprowadza do śmierci – mówi Szymon Bartnicki, autor portalu Postaw na siebie, zajmującego się pomocą nałogowym hazardzistom i ich bliskim oraz profilaktyką dot. uzależnienia od hazardu. Wie o czym mówi, sam grał przez ponad dziesięć lat. Całkiem stracił kontrolę. – Tyle, że uzależnienie od hazardu jest niezwykle trudno wykryć. Jak ktoś pije, czy bierze narkotyki, to nawet jeśli robi to w samotności, to i tak to widać. Po hazardziście nie widać, że gra.

Co więcej hazardzista, nawet jeśli zacznie dostrzegać swój problem, będzie sobie tłumaczył, że musi dalej grać, żeby spłacić długi. W jego głowie jedynym wyjściem z problemów jest dalsza gra. Hazard, zdaniem Bartnickiego, wchodzi we wszystkie aspekty życia: w radzenie sobie z codziennymi problemami, z pieniędzmi, z emocjami. Kiedy znika, zostaje pustka.

Ludzie nie zdają sobie sprawy, że to zaburzenie psychiczne i tak naprawdę to to jest największy problem – tłumaczy. – Jeżeli masz nowotwór, idziesz leczyć się do lekarza. Z hazardem jest tak samo, trzeba szukać pomocy u specjalistów. Ale musisz pamiętać, że terapeuta nie jest dentystą. To nie jest szybki zabieg, tylko długa droga. Statystki wskazują, że z tych, którzy pójdą na terapię od 32 do 46 procent osób udaje się wyleczyć. A na terapię idzie odsetek. Także dlatego, że hazardziści są mistrzami w ukrywaniu swojego nałogu”.

Cały tekst znajdziecie w Newsweeku 36/2020 oraz na łamach jego serwisu internetowego – TUTAJ.

Zobacz także:
Wywiad dla Onetu
Wywiad ze mną nagrodzony
Wywiad dla WP Sportowe Fakty

 

Podobał Ci tekst? Udostępnij go innym!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *