Po przerwie związaną z pandemią wznowione zostały rozgrywki piłkarskie. Niestety, wraz z nimi do gry wrócili hazardziści (osoby uzależnione od hazardu), a wielu z nich zrobiło to jeszcze wcześniej. Już od ponad miesiąca większość czasu, który zaplanowałem na bloga i towarzyszące mu działania, poświęcam na odpisywanie na wiadomości partnerek hazardzistów.

Wiadomości od partnerek hazardzistów to nic nowego. Dostaję je regularnie. W ciągu 3 lat od kiedy ruszyłem z „Postaw na siebie” zauważyłem, że ich częstotliwość wzrasta najpierw w okolicach początku marca i później, gdy robi się coraz cieplej. Powód? Słonko chłopcom szkodzi. To pewne uproszczenie i przytyk, ale piszę to także z własnego doświadczenia.

Marzec 2018. Na blogu pisałem wówczas: Słonko świeci, temperatura poszła w górę, a więc wiosna jest już blisko! Lada moment trzeba będzie pomyśleć o wakacjach. Tylko jakaś kasa by się przydała…”. Zerknijcie, wpis: „Idzie wiosna. A może by tak zagrać?”. Wystarczyło kilka dni z dodatnią temperaturą powietrza i już grzało mi się pod kopułą. Wielu hazardzistów ma podobnie. Teraz doszła jeszcze pandemia… Każdy mniej lub bardziej ją odczuwa, więc powodów do gry (usprawiedliwień dla samego siebie) osoba uzależniona od hazardu znajduje całe mnóstwo. I wraca do gry, a efekty znacie doskonale. Przerabialiśmy je przecież już tyle razy…

To tylko kilka przykładowych wiadomości od Waszych partnerek. Jest tego dużo więcej. Pytam więc Ciebie: Co jeszcze musi się stać, żebyś poszedł się leczyć? Żebyś się ogarnął?

Zobacz także:
„Mój partner jest hazardzistą. Jak mu pomóc?”
Dlaczego hazardziści kłamią?
Gdzie szukać pomocy? Ośrodki leczenia uzależnień

One thought on “Hazardzisto, przegrywasz ją!

  1. Dzień dobry. Natrafiłam na Pana bloga przypadkowo i czytając niektóre historie tutaj zawarte odnoszę wrażenie, jakbym czytała swoją. Niestety w moim życiu też jest problem hazardu, który dotyczy mojego chłopaka. Jest hazardzista.. I niestety przez swoja głupotę wpakował się w ogromne długi i Ja razem z nim, ponieważ chciałam mu pomóc. Oklamywal mnie tysiące razy. Ciągle to samo. Wielkie obietnice a potem płacz i błaganie mnie o pomoc. Dochodziło do takiej sytuacji że bałam się zostawiać mieszkanie puste w obawie przed Komornikiem. A teraz to już sięgnął dna, okradajac swoich rodziców z pieniędzy które przegrał. Też Ma myśli samobójcze bo mi mówił o tym. A nawet przyłapalam go na tym jak trzymał nóż w rękach.. Wcześniej chodził na terapię indywidualna ale to nie zdawało egzaminu gdyż nie było żadnej poprawy a wręcz gorzej.. Efekty pracy terapeutki były mizerne.. Teraz nawet nie ma szansy na wznowienie terapii z innym terapeuta ponieważ ośrodek jest zamknięty do odwołania przez pandemie.. Mój Chłopak przez te problemy jest coraz bardziej nerwowy, wulgarny w stosunku do mnie.. A podczas kłótni dochodzi do szarpanin i przepychanek z jego strony. Nie wiem co mam dalej robić.. Odeszlabym od niego ale tylko Ja wiem o co się aktualnie dzieje. I boję się że zostawiając go, może zrobić zrobić jakąś głupotę..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *